2016-12-21
Ad vocem Fundacji Obywatelskiego Rozwoju

28 listopada 2016 r. na stronie Fundacji Obywatelskiego Rozwoju (FOR) pojawiła się negatywna opinia o projekcie zmian prawa farmaceutycznego "Analiza 20/2016: Apteka dla aptekarza - sprzeczna z interesem pacjentów i Konstytucją" https://for.org.pl/pl/a/5024,analiza-20/2016-apteka-dla-aptekarza-sprzeczna-z-interesem-pacjentow-i-konstytucja. FOR szeroko komentuje różne sytuacje i projekty ustaw, jednak w zajętym w tej sprawie stanowisku popełniono wiele błędów merytorycznych oraz wykazano się elementarną nieznajomością faktów dotyczących funkcjonowania rynku detalicznej dystrybucji leków.

Poniżej prezentujemy odpowiedź w tej sprawie.

Z poważaniem
Prezes Rady Śląskiej Izby Aptekarskiej
dr farm. Piotr Brukiewicz

***

KANCELARIA RADCY PRAWNEGO
radca prawny Krystian Szulc kt-1553
41-400 Mysłowice ul. Oświęcimska 13; tel. (+48 32) 3161016
e-mail szulc.krystian@e-radcaprawny.pl

Katowice 8.12.2106 r.

Ad vocem Panu Rafałowi Trzeciakowskiemu i Pani Karolinie Wąsowskiej „Apteka dla aptekarza-sprzeczna z interesem pacjentów i Konstytucją” Fundacja Forum Obywatelskiego Rozwoju.

W tekście pod tytułem jak wyżej autorzy stawiają dwie niesprawdzone tezy w formie twierdzącej i potem tylko je udowadniają i to jednostronnie. W takich opracowaniach bardziej adekwatnym jest opatrzenie swoich poglądów słowem „może”, „zdaniem autorów” itp. a nie stawianie arbitralnej tezy w trybie twierdzącym, ale ad rem.

Obrót lekami musi być wyłączony z zasady wolnego rynku. W toku rozwoju gospodarczego zauważono, że może występować niedoskonałość czy też niesprawność rynku. Składać się na nią mogą cztery elementy: monopolizacja rynku, efekty zewnętrzne, konsumpcja dóbr publicznych czy też poważna asymetria informacji. Asymetria informacji to sytuacja, w której jedna ze stron transakcji dysponuje lepszą lub szerszą wiedzą w zakresie informacji związanych z transakcją. Pacjent nie ma możliwości samodzielnie ocenić skuteczności, efektywności, potrzeby nabycia oraz ryzyka związanego z użyciem leku. Racjonalny ustawodawca ze względu na brak możliwości dokonywania pełnego i świadomego wyboru niejako obliguje konsumenta do zasięgnięcia opinii specjalisty przed dokonaniem zakupu.

Na rynku farmaceutycznym silne jest również ryzyko nadużycia. W związku z brakiem wiedzy przez pacjenta istnieje duże ryzyko sprzedaży pacjentów produktów niespełniających norm jakościowych, o wątpliwym działaniu posługując się „autorytetem” apteki przez właściciela nie farmaceuty w celu maksymalizacji zysku. Może z kolei prowadzić do wycofywania się z rynku przez podmioty oferujące usługi o wyższej jakości przez brak możliwości konkurowania z tak działającymi pseudo aptekami.

Co do argumentów prawnych:

1. Sprzeczność z interesem pacjenta – jak wynika z moich doświadczeń procesowych oraz akt sądowych w tym SR w Dąbrowie Górniczej sygn. akt sygn. akt IV P 85/13 uważam, że wyłącznym celem działania sieci aptek nie farmaceutów jest zysk, a nie zdrowie pacjentów.

Teza ta wynika z moich doświadczeń jako radcy prawnego Śląskiej Izby Aptekarskiej oraz prowadzonych procesów. W sieciach farmaceuci w tym kierownicy rozliczani są nie z wykonywania obowiązków wobec pacjentów, ale z przyniesionego zysku czyli od obrotu. Jeżeli jest to tylko system wynagradzania to jeszcze nic, to prawo przedsiębiorcy co z tego, że jest to sprzeczne z kodeksem etyki i deontologii zawodowej Aptekarza RP za słabe wyniki sprzedaży zwalnia się farmaceutów z pracy. Przypominam autorom analizy z dnia 28.11.2016, że apteka to nie warzywniak i nie sklep RTV. Art. 86 prawa farm. „Apteka jest placówką ochrony zdrowia publicznego, w której osoby uprawnione świadczą w szczególności usługi farmaceutyczne, o których mowa w ust. 2.

2. Nazwa apteka zastrzeżona jest wyłącznie dla miejsca świadczenia usług farmaceutycznych obejmujących:
1) wydawanie produktów leczniczych i wyrobów medycznych, określonych w odrębnych przepisach;
2) sporządzanie leków recepturowych, w terminie nie dłuższym niż 48 godzin od złożenia recepty przez pacjenta, a w przypadku recepty na lek recepturowy zawierający środki odurzające lub oznaczonej „wydać natychmiast” - w ciągu 4 godzin;
3) sporządzenie leków aptecznych;
4) udzielanie informacji o produktach leczniczych i wyrobach medycznych.”

O tym przepisie i jego znaczeniu autorzy analizy zapomnieli. Mam nadzieję, że autorzy analizy godzą się z tym, że w aptece sieciowej prowadzonej dla zysku zostaną im sprzedane w tak zwanej „sprzedaży przy kasowej” nie tylko te leki które potrzebują ale i inne które farmaceuta musi sprzedać aby być dobrze oceniany przez właściciela. Mam też nadzieję, że te leki im nie zaszkodzą. Jednak akceptowanie tego stanu rzeczy od 2002 roku doprowadziło do katastrofalnego wzrostu spożycia leków bez recepty w Polsce.

Gratulacje wolny rynek działa perfekcyjnie, ludzie spożywają więcej leków, ale czy będą od tego zdrowsi? Statystyki temu przeczą, a lekomanów przybywa. Brawo wolny rynek tak trzymać trzeba dbać o zyski producentów leków. Przypominam, że producenci leków to druga siła lobbystyczna po producentach broni.

Tak więc interes pacjenta związany z coraz tańszymi lekami nierefundowanymi jest wątpliwy, a leki refundowane mają ceny regulowane, co na szczęście uniemożliwia już sprzedaż leków za grosz i dojenie NFZ, a pośrednio podatników przez właścicieli aptek bez znaczenia czy farmaceutów czy nie. Negowanie potrzeby regulacji cen leków refundowanych świadczy o doktrynerstwie i braku doświadczenia w znajomości funkcjonowaniu branży.

Interes pacjenta polega moim zdaniem jako pacjenta (55+) na spożywaniu tylko leków potrzebnych w moim aktualnym stanie zdrowia, bycia odpornym na reklamy leków oraz posiadaniu na tyle rozsądku aby nie nadużywać leków bez recepty i suplementów diety.

Oczywiście dopuszczam tak jak autorzy pogląd, że czym więcej spożytych tanich leków w dużych opakowaniach tym lepszy stan zdrowia. Ale nie twierdzę, że jest on jedyny prawdziwy tak jak autorzy analizy.

2. Sprzeczność z Konstytucją RP proponowanej zmiany ustawy prawo farmaceutyczne w zakresie przepisów o „aptece dla aptekarza”.
Twierdzenie autorów, „Trybunał Konstytucyjny jednoznacznie rozstrzygnął tę kwestię w 1992 r.” jest mocno naciągane.
Przypomnę treść orzeczenia i artykuły Konstytucji prl (pisownia specjalnie):

Orzeczenie z dnia 20 sierpnia 1992 r. Sygn. akt (K. 4/92)
1) art. 73 pkt 2 ustawy z dnia 10 października 1991 r. o środkach farmaceutycznych, materiałach medycznych, aptekach, hurtowniach i nadzorze farmaceutycznym (Dz. U. Nr 105, poz. 452) jest niezgodny z art. 1, art. 7 i art. 3 ust. 1 Konstytucji RP,
2) art. 33 ust. 2 powołanej ustawy o środkach farmaceutycznych jest niezgodny z art. 6 i art. 3 ust. 1 Konstytucji RP.
Art. 73 Wydane przed wejściem w życie ustawy:
„1. certyfikaty rejestracyjne i zezwolenia na produkcję środków farmaceutycznych bądź artykułów sanitarnych zachowują swoją ważność do dnia 31.12.1997.
2. Koncesje na prowadzenie aptek zachowują swoją ważność do dnia 31.12.1992.”
Teraz porównajmy uchylony zapis art. 73 ustawy z brzmieniem projektu AD 2016.
„Art. 2.1.
Do postępowań wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy dotyczących wniosków o wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki stosuje się przepisy dotychczasowe.
3. Zezwolenia na prowadzenie aptek ogólnodostępnych wydane przed dniem wejścia w życie ustawy zachowują ważność”

Cóż Państwo autorzy w tym miejscu nie doczytali. Bo powstaje pytanie, co w pkt 1 wyroku TK w 1992 rozstrzygnął jednoznacznie i czego aktualny projekt ustawy nie respektuje. Czekam na polemikę.

Punkt 2 wyroku i treść zapisu art. 33 ust. 2 ustawy: „Koncesję na prowadzenie apteki może otrzymać wyłącznie farmaceuta z zastrzeżeniem ust. 3.”

Teraz przypomnę art. Konstytucji prl powołane w wyroku w p. 2.

“Art. 6. Rzeczpospolita Polska gwarantuje swobodę działalności gospodarczej bez względu na formę własności; ograniczenie tej swobody może nastąpić jedynie w ustawie”.

art. 3 ust. 1 „przestrzeganie praw RP jest podstawowym obowiązkiem każdego organu państwa”

Autorzy wskazują na naruszenie art. 22 część druga Konstytucji RP
Art. 22. Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny.

Jest to przede wszystkim kwestia oceny, a argument, że stan faktyczny jest taki sam jak w 1992 jest po prostu niedorzeczny. Prosty przykład w 1992 r. było ok. 4,5 tys. aptek. Aktualnie jest ponad 14 tys., a setki lub tysiące wniosków zostało zgłoszonych. Apteki nie konkurują jakością świadczonych i wiedzy lecz ceną leków o czym była już mowa wyżej.

Przesądzanie przez autorów a priori, że wyrok z 1992 jest w pełni aktualny w 2016 nie ma uzasadnienia prawnego a przynajmniej go nie wskazano. Teraz już negatywne skutki wzrostu liczby aptek, sieci aptek i prowadzenia apteki tylko dla zysku zostały ujawnione. Kierownikom aptek zabrania się kupowania leków tam gdzie są dostępne nakazując zaopatrywanie się w określonych hurtowniach (czytaj u właściciela którym często jest hurtownia), o zakupach leków decydują właściciele na całą sieć, a później wyznaczają cele sprzedaży, i wiele innych negatywnych zjawisk jak odwrócony łańcuch na którym traci Skarb Państwa o tym wszystkim autorzy nie wspominają. Wszystkie te działania są też sprzeczne z art. 95 w zw. Z art. 88 ust. 5 p. 1 prawa farmaceutycznego.

Co do ograniczeń w otwieraniu aptek to obecnie zbyt duża koncentracja aptek na terenach miejskich, a tereny wiejskie są często pozbawione dostępu do aptek i pośredni do leków. Trzeba pamiętać, że farmaceuta ma prawo wystawić receptę farmaceutyczną jeżeli zdrowie lub życie pacjenta jest zagrożone. Dla bezpieczeństwa zdrowotnego ludności konieczne jest zapewnienie właściwego dostępu do produktów leczniczych oraz opieki farmaceutycznej. W szczególności w odniesieniu do obszarów wiejskich, postrzeganych jako mniej atrakcyjnych pod kątem korzyści ekonomicznych z prowadzenia apteki. Bezsporne jest, że mieszkańcy tych terenów powinni mieć zapewniony dostęp na takim samym poziomie jak w miastach. Jedną z przesłanek wprowadzanych w niektórych państwach działań liberalizujących dostęp do rynku aptecznego było poprawienie dostępu do aptek na obszarach wiejskich, jednak cel ten nie został osiągnięty .

Istotnie regulacje w innych państwach europejskich dotyczące aptekarstwa ulegają zmianom, jednak jest to naturalne dostosowywanie prawa do zmieniających się warunków. Ważne jest punkt wyjściowy zmian oraz zakres zmian. Pomijane są skutki liberalizacji. Dostępne badania dowodzą, że skutkiem znaczącej liberalizacji przepisów jest najczęściej znaczna konsolidacja rynku, czyli powstanie oligopolu.

Liberalizacja może również prowadzić do utrudnienia dostępu do droższych leków. Wzrost liczby aptek powoduje wystąpienie presji na obniżkę cen leków, a spadek rentowności aptek powoduje, że nie jest opłacalne zaopatrzenie w droższe leki.

W przypadku deregulacji rynku zauważalne jest również tworzenie sieci aptek oraz integracji pionowej z hurtowniami farmaceutycznymi. Może to mieć niekorzystny wpływ na zaopatrzenie aptek poprzez faworyzowanie aptek należących lub zintegrowanych z hurtowniami.

Wskazując na powyższe wyrażam pogląd, ze w sytuacji pacjenta apteki w 2016 r., który spotyka się z brakiem leków i nachalną sprzedażą przy kasową, oraz reklamą cenową w zakresie leków OTC, istnieją przesłanki opisane w art. 22 zdanie 2 Konstytucji RP „ze względu na ważny interes publiczny” istnieją obiektywnie, a dbanie o zdrowie pacjentów i ochrona przed nadmiernym spożyciem leków wynikającym tylko ze ślepego stosowania zasady wolności gospodarczej jest tym właśnie interesem publicznym o którym mówi art. 22 Konstytucji RP.

Krystian Szulc
radca prawny

Jan Szulc
mgr ekonomi, mgr prawa
doktorant Uniwersytet Śląski

Autor: Piotr Brukiewicz
chevron_left
05
03.2021
chevron_right
Subskrybuj
chevron_right
Powrót do góry